Znajdujesz się w: » strona główna » Gospodarka »
  strona główna
Informacje
Ostrów
Samorząd
Powiat
Społeczność
Gospodarka
Historia
Kultura
Oświata
Kryminały
Religia
Niepełnosprawni
Felietony
Wywiady
Sport
FABRYKA WAGON
  Archiwum
  Redakcja
O nas
Reklama
Kontakt
Kiedy Galeria (po)Vita?, czyli co słychać przy Poznańskiej

O tym, że przy ulicy Poznańskiej ma powstać wielkie centrum handlowe wiadomo już od co najmniej dwóch lat. Jednak w porównaniu choćby z planowanym obiektem przy Kaliskiej, sytuacja tej inwestycji jest zupełnie inna. Choć kłopotów nie brakuje, to obiekt ma powstać do Wielkanocy 2012 roku.

 

Inwestorem przyszłej galerii handlowej przy ulicy Poznańskiej jest Redema - duży holenderski koncern budowlano – developerski.

- Specjalizujemy się w realizacji inwestycji właśnie w miastach wielkości Ostrowa, od 50 do 100 tys. mieszkańców. Wykonaliśmy już w Europie kilka takich lokalizacji, między innymi na Słowacji – mówi prezes Redema Group, Rudolf Sanders.

Redema zajmuje się takimi tematami kompleksowo: od zakupu gruntów, przez przygotowanie planów, zdobycie pozwoleń administracyjnych, komercjalizację powierzchni handlowych, budowę nowych i rozbudowę istniejących obiektów, po ich prowadzenie lub sprzedaż innemu inwestorowi.

 

Umowy przedwstępne

Inny, niż w przypadku inwestycji przy Kaliskiej, jest również stan zaawansowania zakupów gruntów pod budowę centrum handlowego przy Poznańskiej. Redema ma „zabezpieczone” – jak mówią przedstawiciele firmy – tereny pod inwestycję, ale formalnie nie jest ich właścicielem. Z naszych informacji wynika, że spółka podpisała z właścicielami działek tzw. umowy przedwstępne, przekazując im zaliczkę na poczet przyszłej transakcji, ale nie kupując jeszcze formalnie gruntów. Oznacza to, że Holendrzy mogą w każdej chwili te działki kupić, ale do tej pory nie musieli wydawać pieniędzy na sfinalizowanie transakcji. To bardzo wygodny układ dla inwestora, ale zły dla właściciela przeznaczonej na sprzedaż działki.

 

Podwójny podatek

Przekonał się o tym choćby Polmozbyt, który już w zeszłym roku, po umowie przedwstępnej z Holendrami, opuścił swoje tereny przy ul. Poznańskiej i przeniósł się do nowej siedziby, przy wlocie do Ostrowa od strony Antonina.

Formalnie, Polmozbyt jest jednak nadal właścicielem obu tych terenów: starego przy Poznańskiej i nowego przy Wrocławskiej. Oznacza to, że firma musi płacić podatki za obydwa tereny – nie mówiąc już o innych zobowiązaniach związanych z przenosinami na nowe miejsce.

 

Kolorowa galeria

Sama galeria też ma być inna, niż ta planowana przy ul. Kaliskiej. Całkowita powierzchnia do wynajmu to ponad 32 000 m 2. Ponad 3 000 m2 zajmie market spożywczy, najprawdopodobniej marki Piotr i Paweł. Inwestorzy planują w galerii 117 sklepów, a nawet Multipleks, czyli wielosalowe kino.

Holendrzy swoje karty na stół wyłożyli już w czerwcu 2008, tego samego dnia, gdy radni dali zielone światło na ich inwestycję. Kilka godzin po decyzji Rady Miejskiej, architekt z Londynu opowiadał, jak będzie wyglądać Galeria Vita - bo taką nazwę, wykorzystującą polsko – łacińską grę słów (polskie – witać i łacińskie vita – czyli życie) ma nosić przyszły obiekt.

 Nowy obiekt ma stanąć od ulicy Dembińskiego, aż do zabudowań za dawnym obiektem Polmozbytu. Główny wjazd do Galerii Vita będzie od ulicy Poznańskiej, dwa mniejsze z boku. Parking będzie gotowy na tysiąc samochodów.

Galeria ma mieć dwa poziomy, o różnych funkcjach. Będzie tam miejsce na hipermarket typu: Dom i Ogród, ciąg dużych galerii handlowych i miejsce na mniejszy handel detaliczny. Dużo koloru i światła ma zapewnić spora (4,8 m) wysokość kondygnacji i przeszklenie budynku. Kolorowa, przeszkolona i nowoczesna bryła  ma wkomponować się istniejącą zabudowę.

 

Opóźnienie po polsku

Na spotkaniu w Ostrowie prezes Redemy, Rudolf Anders, tryskał optymizmem i zapraszał na zakupy „najpóźniej do Wielkanocy 2010”. Praktyka zweryfikowała jednak te założenia.

 Holendrzy nie wzięli bowiem pod uwagę polskiej specyfiki przy zdobywaniu pozwoleń administracyjnych oraz całej, długiej i żmudnej, polskiej ścieżki inwestycyjnej przy takich przedsięwzięciach.

- Jesteśmy niemal o rok spóźnieni – przyznaje Radosław Kulesza z Redema Polska. Są co najmniej dwa główne powody tego opóźnienia. Pierwszy z nich do odrzucenie przez wojewodę wielkopolskiego planu zagospodarowania przestrzennego dla ich inwestycji. Przyjęty przez ostrowską Radę Miejską plan został zakwestionowany przez jedną z firm zewnętrznych. Na tej podstawie wojewoda, który ostatecznie zatwierdza decyzje Rady w tym zakresie, cofnął plan do poprawki.

Niektórzy w tej decyzji widzieli również błędy przy sporządzaniu planu przez miasto, ale z kolei magistraccy urzędnicy zarzekają się, że wszystkie procedury zostały dotrzymane. Tak, czy inaczej, poprawki zajęły kilka miesięcy.

 Drugi powód opóźnienia inwestycji Redemy w Ostrowie to zmiana przepisów. W listopadzie 2008 roku weszły w życie przepisy nakładające na inwestora konieczności wykonania raportu określającego wpływ inwestycji na środowisko naturalne. Jego sporządzenie zajęło kolejnych kilka miesięcy. Potem był czas na wprowadzenie ewentualnych uwag i poprawek. Obecnie raport jest wyłożony do publicznego wglądu u wojewody wielkopolskiego, który w ciągu najbliższych kilkunastu dni musi wydać swoją decyzję w tej sprawie. Jeśli będzie ona pozytywna, Redema będzie wreszcie mogła złożyć tak długo oczekiwany wniosek o wydanie pozwolenia na budowę.

 

Zaliczka w kasie…

Jest jeszcze jeden, bardzo ważny, aspekt tej inwestycji, łączący gospodarkę i politykę miasta. To wynegocjowany przez prezydenta Radosława Torzyńskiego offset, czyli dodatkowe pieniądze dla miasta od inwestora.

Już na początku kadencji prezydent Torzyński z dumą ogłaszał, że inwestor ma przekazać miastu bardzo dużą kwotę, bo aż 15 mln zł. Umowa zakładała, że po zatwierdzeniu przez miasto planów inwestor wpłaci 10 % tej kwoty, czyli 1,5 mln.

 Redema wywiązała się z tej obietnicy. Półtora miliona złotych jest już od ponad roku na koncie miasta, jednak samorząd nie może z niej na razie skorzystać. Będzie to możliwe dopiero po otrzymaniu pozwolenia na budowę.

 

... reszta na papierze

Opóźnienie w realizacji inwestycji to również spory kłopot dla samorządu. Przyjmując ambitny i proinwestycyjny budżet miasta na 2009 rok prezydent Torzyński i Rada Miejska uwzględnili w nim 15 mln od Redemy, zanim pieniądze wpłynęły do miasta. 15 mln miało być pierwszym wkładem miasta w budowę przyszłej hali widowiskowo – sportowej. Skoro jednak inwestor nie ma jeszcze pozwolenia na budowę, to miasto nie ma spodziewanych 15 mln. A to bardzo znacząca dziura w szacowanym na ok. 50 mln zł, całości budżetu inwestycyjnego miasta.

 

Czekanie na pozwolenie

Redema liczy, że teraz inwestycja w Ostrowie nabierze przyśpieszenia.

 – Optymistyczny wariant zakłada, że pozwolenie na budowę powinniśmy otrzymać w lutym lub w marcu przyszłego roku – twierdzi Radosław Kulesza z Redema Polska. Ponieważ Redema już teraz ma pozwolenie na rozbiórkę straszących dziś zniszczeniami obiektów po Polmozbycie i Dropie, budowa będzie mogła wystartować niemal natychmiast po otrzymaniu pozwolenia na budowę. Licząc 12-15 miesięcy na realizację budowy, nowa galeria handlowa przy ul. Poznańskiej będzie mogła powstać przed Świętami Wielkanocnymi 2012 roku.

Oczywiście, o ile znów nie wystąpią nieprzewidziane przeszkody, o które w Polsce nietrudno…

 

Jarosław Wardawy

[0]

-- wstecz --
Liczba wyświetleń:630
  POD NASZYM PATRONATEM
  Praktyczne informacje
Dyżury aptek w 2010 r.
Dyżury stomatologiczne w powiecie ostrowskim 2010 r.
Dyżury lekarzy spejalistów w powiecie ostrowskim 2010 r.
Rozkład jazdy PKP
Pogoda dla wielkopolski
Ważne telefony
Design Transition Technologies Powered by neTTstar