Znajdujesz się w: » strona główna » Felietony »
  strona główna
Informacje
Ostrów
Samorząd
Powiat
Społeczność
Gospodarka
Historia
Kultura
Oświata
Kryminały
Religia
Niepełnosprawni
Felietony
Wywiady
Sport
FABRYKA WAGON
  Archiwum
  Redakcja
O nas
Reklama
Kontakt
FELIETON - Komu śmietana, komu zsiadłe mleko?

03-03-2010
Koncerty, nowe OCK, remont synagogi, galerie handlowe, żużel, a do tego nie wymienione wcześniej plany zagospodarowania terenów po jednostce wojskowej – wszystko jakoś powoli spina się jakąś klamrą, ale nie będę analizował dalej, czyja to zasługa? Zamiast tego zapytam: kto jesienią spije śmietanę, a komu zostanie zsiadłe mleko?
[0]

FELIETON - Od Jaruzela do Małysza

24-02-2010
Ten mikrej postury, a wielkiego serca, sympatyczny góral z Wisły zrobił dla naszego narodowego ducha więcej, niż wszyscy politycy razem wzięci, z premierem i prezydentem do kupy.
[0]

FELIETON - „Kultowe” jury

18-02-2010
Kto nie poczuł rozlewającej się po trzewiach fali męskiej solidarności w momencie, gdy Maks, wyciągając z kalosza pustą butelkę po winie marki „Wino” i gazetę zawołał z genialną trafnością: „Hej! Nasi tu byli!” nie zrozumie, o co chodzi z tą „kultowością”.
[2]

FELIETON - Ogary poszły… po betonie

03-02-2010
Przyznam, że niedawna decyzja najlepszego piłkarza wśród premierów i jedynego premiera wśród piłkarzy zrobiła na mnie spore wrażenie
[0]

FELIETON - Psychomasochizm po polsku

13-01-2010
Nic tak nie martwi prawdziwego Polaka jak sukces sąsiada. Jak mu się noga powinie – to co innego, wtedy „przyjaźń” kwitnie.
[2]

FELIETON - Jest budżet, nie ma koalicji

06-01-2010
Obojętnie, czy i jak będzie się teraz temu zaprzeczać, to jest jasne jak słońce, że wstrzymanie się od poparcia w jednym z dwóch najważniejszych w roku głosowaniach oznacza koniec koalicyjnej sielanki.
[0]

Hity i kity 2009

31-12-2009

Jeszcze niedawno mówiło się, że towarem firmowym Ostrowa są sport i kultura. Dziś to tylko półprawda, bo sport upadł na pysk, ale kultura na szczęście wciąż ma się dobrze.

[1]
FELIETON - (Nie)dotykalscy ze świecznika

09-12-2009
Pewnie mało kto by uwierzył, jak nasze lokalne VIP-y są czułe na punkcie swojego wizerunku. Tylko wrodzona słodycz charakteru i moje gołębie serce wstrzymują mnie przed podaniem nazwisk osób, głównie płci męskiej, krygujących się przed aparatem bardziej, niż panna na wydaniu.
[2]

FELIETON - (Nie)kulturalna polityka

02-12-2009
Skoro powiatowi urzędnicy są tak biegli w ściąganiu unijnej kasy, to pewnie i na remont budynku przy Raszkowskiej zdobyliby któryś milionik, z korzyścią dla wszystkich. Tyle, że najpierw ich przełożeni musieliby się na to zgodzić.
[1]

FELIETON - Szlag trafił szlakę

18-11-2009
Tragiczna sytuacja najpopularniejszego sportu w Ostrowie to efekt długoletniego żużlowego życia na kredyt i błędów powtarzanych i pogłębianych przez wiele osób. Mam duży, osobisty żal do ludzi, którzy przez kilka lat mamili wszystkich opowieściami o „ostrowskim Chelsea”, wspaniale zarządzanym klubie i samych sukcesach.
[0]

FELIETON - Wiatr zmian wciąż wieje

14-11-2009
Nigdy chyba nie przestanę żałować, że nie chciało mi się tego dnia ruszyć choćby na niedaleki Alexanderplatz, żeby poczuć i uczestniczyć w tym historycznym momencie. „Wind of Change”, czyli „Wiatr zmian” z piosenki Scorpionsów wiał już wtedy mocniej, niż nam się wydawało, bo tego dnia runął Berliński Mur.
[1]

FELIETON - Lewą wstecz

04-11-2009
Ostrowskiej lewicy brakuje lidera, programu, a być może nawet wspólnego celu.
[0]

FELIETON - aNDJU Z aMERYKI i z… Samoobrony

28-10-2009
W narożniku pierwszym nazywany niegdyś „największą nadzieją białych” - Andrju Gooooołotaaaa! Naprzeciwko niego, w narożniku w biało – czerwone paski, przez długie lata mistrz samoobrony przed odpowiedzialnością, bywalec wielu salonów i solariów, Andrju Leppeeeeeer!
[0]

FELIETON - Déjà vu po ostrowsku

14-10-2009
Skoro trzy karetki oddawano do użytku dwa razy, to taką obwodnicę Ostrowa będą teraz otwierać z siedem razy co najmniej.
[0]

FELIETON - Roman a sprawa polska

30-09-2009
Od kilku dni z czołówek polskich mediów nie schodzi temat zatrzymania w krainie serów, zegarków i banków wybitnego reżysera polskiego pochodzenia, który najpierw zgubił nóż w wodzie, potem ukołysał Rosemary, był nieustraszonym pogromcą wampirów, znalazł się w matni, w Chinatown, poznał lokatora i piratów, by całkiem niedawno zostać na jakiś czas pianistą.
[3]

FELIETON - Konkrety, panowie, konkrety!

16-09-2009
Nowoskalmierzycka obwodnica bardziej zbliża Ostrów i Kalisz, niż kolejnych 20 przemądrych aglomeracyjnych konferencji, narad, i wykładów, analiz i opracowań przypominających wykłady o wyższości świąt Bożego Narodzenia nad świętami Wielkiej Nocy.
[0]

FELIETON - Dobry żart głosu wart

02-09-2009
Taki przytyk w ustach tak wybitnego sportowego specjalisty i tak zagorzałego fana żużla i koszykówki, jakim jest radny Klósak, może oznaczać tylko jedno: wybory coraz bliżej.
[2]

FELIETON - To się musi udać

19-08-2009
Kaliskiego meczu ostrowskiej drużyny nie widział na żywo ani prezydent Torzyński, ani nikt z oficjalnych przedstawicieli miasta. Jak to się ma do tak szeroko deklarowanej przyjaźni Ostrowa i Kalisza – wiedzą chyba tylko najtęższe magistrackie mózgi. Ja, żuczek skromny, pojąć tego nie mogę.
[2]

FELIETON - Poszły konie po betonie

12-08-2009
No to zabawmy się chwilę w niedoszłych proroków: Świątek? A kto go poprze? Klósak? A kto go pamięta? Szombara? A po co mu to? Tyrpa? Jeszcze nie teraz. Woźny? Już nie teraz.
[0]

FELIETON - W przyrodzie nic nie ginie, czyli …Kalisz zyskał , co Ostrów stracił

05-08-2009
Prezes Ostrovii zapewniał, jak to się cieszy, że jego klub będzie grał najważniejszy mecz w swojej historii w Kaliszu, organizator przekonywał, że te przenosiny to efekt kaprysów pogody, a ostrowski starosta walił, jak w bęben, w ostrowskiego prezydenta. I tylko wiceprezydent Kalisza pewnie śmiał się w duchu, słuchając, jak to ostrowiaki znowu kłócą się między sobą, a kaliszaki na tym znowu skorzystają.
[8]

FELIETON - Winni są inni, czyli jeszcze nie jest za późno

29-07-2009
Prezydent Torzyński deklarował, że jak będzie trzeba, to miasto zrobi o jedną czy drugą ulicę mniej, odda jakąś inwestycję pół roku później. No to, panie prezydencie, tysiące ludzi w tym mieście uważa, że właśnie teraz jest ten moment, właśnie teraz trzeba tak zrobić
[0]

F E L I E T O N - Dobre, bo polityczne

28-05-2009
Pewien mój kolega próbował mi bowiem obrzydzić jakiś film mówiąc, że to dzieło dobre, ale takie trochę… psychologiczne, co już samo w sobie miało oznaczać, że to gniot straszliwy.
[1]

F E L I E T O N - Jak nas widzą, tak o nas piszą

20-05-2009
W żenujący spektakl odzierania z wartości własnej historii włączyli się niemal wszyscy: od premiera, przez związkowców z Solidarności, na samym Lechu Wałęsie kończąc.
[0]

F E L I E T O N - Miodem w Torzyńskiego

06-05-2009
Jeśli Torzyński ma się czego obawiać na przyszłość, to właśnie braku dziegciu w beczkach rozbijanego na sesjach miodu, zbyt dużej ilości pochwał, zbytniej uległości i ugładzenia.
[0]

FELIETON - Żużel na zakręcie

29-04-2009
Problem w tym, że nie wszyscy w klubie ciągnęli ten wózek razem z nowym prezesem, a jak już, to nie zawsze w tę samą stronę. A jak nawet w końcu pociągnęli, to zaraz odzywał się w nich pies ogrodnika, co to sam nie zje, a drugiemu nie da.
[0]

fFelieton - Zakochany Kazimierz i wkurzony Waldemar

18-03-2009

Marcinkiewicz zajął w twórczości Big Cyca zaszczytne miejsce po Shazzie – upadłej gwieździe disco polo, Reni Beger - co to lubiła seks, jak koń owies i Ferdku Kiepskim, który lubił tylko piwo i swojego Waldusia.

[1]
FELIETON - Magistracki „Pudelek”?

04-03-2009
Oczyma wyobraźni już widzę, jak ekspedientki z działu mięsnego lokalnego hipermarketu ocierają okrwawionym od produkcji kaszanki fartuchem łzy wzruszenia czytając, jak to dzielny młodzian, najpierw wskoczył do przerębla z ostrowskim jabłuszkiem – Ostrószkiem, a potem oświadczył się zacnej niewieście. Nie wierzycie, że to można przeczytać na miejskim portalu? To sprawdźcie.
[0]

FELIETON - Prezes prezesów na niebieskim torze

04-02-2009
Jan Łyczywek zawsze był z przodu. Nawet umarł, jak żył: w biegu, w pędzie, na zakręcie, który – o złośliwości losu – zaprowadził go na niebieskie tory.
[0]

FELIETON - Palikot zakłada muzeum

21-12-2008
Nie wyobrażam sobie Muzeum IV RP bez Irasiada na smyczy i małpy w czerwonym. Przydałby się też choćby poglądowy wizerunek spieprzającego dziada.
[0]

FELIETON - Palikot zakłada muzeum

21-12-2008
Nie wyobrażam sobie Muzeum IV RP bez Irasiada na smyczy i małpy w czerwonym. Przydałby się też choćby poglądowy wizerunek spieprzającego dziada.
[0]

FELIETON - Epitafium dla fizyka

19-11-2008
Ty Profesorze dawałeś nam nie tyle skarb nauki na talerzu, ale raczej klucze do otwarcia skarbca. Nie wytrychy do włamań po okruchy wiedzy, ale tarcze do szlifowania diamentów doświadczeń w brylanty poznania.
[2]

FELIETON - Leśne dziadki kontra szeryf

09-10-2008
Źle, ale leśnych dziadków w centrali będą wybierać inne leśne dziadki – z tzw. terenu. Źle, bo w tym wypadku ryba psuje się od ogona, a nie od głowy.
[0]

FELIETON - Czego nie wolno kobietom?

17-09-2008
W pierwszym biegu sympatyczna Dunka chciała chyba wykonać klasycznego back flipa – czyli salto na motorze, tylko odrobinę nie dokręciła tego elementu. I tak jednak motor wyskoczył spod jej, za przeproszeniem, siedzenia, fiknął kozła, a zawodniczka wylądowała na plecach.
[1]

FELIETON + Co ma Doda do Wisniewskiego

15-05-2008
Dzięki koncertowi Scorpions nazwę Ostrów Wielkopolski wymienia się jednym tchem między Madrytem, Moskwą i Dubajem. Dzięki artystce Dodzie, o Ostrowie będzie głośno w takich metropoliach, jak Pniewy k. Poznania, Bogatynia, Szałe k. Kalisza, Barlinek, Nowe Miasto k. Płońska, Pakość k. Inowrocławia, czy wreszcie Odolanów.
[11]

FELIETON - Co tu dają, panie?

30-04-2008

W zacnej kompanii nawet o  suchym  pysku siedzieć by było miło, ale prawda jest taka, że jeść w ratuszu zawsze dają znakomicie. Robią jednak jeden straszny błąd. Nie chcą – o niesprawiedliwości ludzka  - wszystkich rajców zapraszać!

[0]
FELIETON - Secesja po ostrowsku

06-03-2008
Na ich własnej (miejskiej) sesji wytknęli mieszczuchom, że ci przyjmują złe prawo, dyskryminują część młodzieży i w ogóle postępują niemoralnie z tym całym stypendium

  

[1]
FELIETON - Jorzin z barzin a sprawa polska

30-01-2008
Jak się tu nie śmiać, skoro kilometr za naszą granicą na miłość mówią „laska”, flet to „fifulka”, mańkut to „levak”,  a ich „kweten” to nasz miesiąc maj
[0]

FELIETON - Dlaczego Doda im nie zaśpiewa?

09-01-2008
Nie mam zamiaru udowadniać, że artystka Doda jest taką samą królową kiczu, jaką była Violetta Villas 30 lat wcześniej, tylko przytoczę mały epizodzik o pewnym jej koncercie, który choć się nie odbył, to mówi o niej więcej, niż wszystkie „kolorówki” razem wzięte.
[1]

Roczek Torzyńskiego

05-12-2007
Torzyński poradzi sobie zapewne z opozycją, która w ostrowskiej Radzie Miejskiej jest nie dość że rachityczna i mało aktywna, to jeszcze od niedawna mocno podzielona. Trudniej zapewne przyjdzie mu dotrwać do końca kadencji z własną (czytaj: popierającą go) koalicją.
[0]

FELIETON - Szlaką po oczach, czyli gdzie są żużla „przyjaciele”?

11-10-2007

Ekstraligowy egzamin oblali nie tylko ostrowscy zawodnicy, ale również kibice i oficjele.

[5]
Euro-wizja po polsku

26-04-2007
Reprezentacja Anglii nie przyjedzie raczej nocować w Borowiance i ćwiczyć na stadionie za parowozownią, ale czemu nie mieliby się zatrzymać w jakimś miłym, ostrowskim pensjonacie angielscy, czy niemieccy kibole?
[3]

FELIETON: Agenci z bajki rodem

28-02-2007

Cóż ja bym zrobił, gdyby nie nieoceniony minister Macierewicz! Ano, żyłbym w nieświadomości. Dotąd wydawało mi się, o naiwności ludzka, że przeżyłem z górą 40 wiosen w kraju, w którym odsetek sukinsyństwa mniej więcej równoważył się z pierwiastkiem porządności, na wspólnym mianowniku naszej pokręconej historii. Po pobieżnej lekturze słynnego już „raportu Macierewicza” doznałem olśnienia, że każdą z tych wartości można skrócić do mianownika wszechobecnej agentury.

[3]
Kupą, mościpanowie!

24-01-2007
Chciałbym usłyszeć, jak zwolennicy tej ustawy będą tłumaczyć moherowym babinkom, że ich głos jest mniej ważny, niż to, że ich kandydat nie złożył na czas zaświadczenia, co robi w pracy jego żona.
[3]

FELIETON: Opluwanie bohaterów

13-09-2006
Do tej pory wydawało mi się, że specyficzną polską specjalnością jest najpiękniejsze w świecie przegrywanie bitew i wojen, a potem rozdrapywanie ran i cierpienie za miliony. Coś jak w jednym z moich ulubionych wierzy „kaskadera literatury” Andrzeja Bursy, który - wprawdzie nie o Polsce, ale sądzę, że nie obraziłby się taką zmianę - pisał: „Poeta cierpi za miliony/od 10 do 13.20/ o 11.10 uwiera go pęcherz/ wychodzi/ rozpina rozporek / zapina rozporek/ Wraca /chrząka /i apiat / cierpi za miliony”.
[1]

FELIETON: Królestwo za newsa

23-08-2006
Znacie Państwo grę w scrable? Najprościej mówiąc, polega ona na układaniu z przypadkowych liter konkretnych wyrazów. Mam nieodparte wrażenie, że w taki właśnie sposób powstawała część materiałów dotyczących epidemii żółtaczki w ostrowskiej stacji dializ. Materiałów, prezentowanych w szacownych - wydawałoby się - mediach ogólnopolskich.
[4]

I hate PRL, czyli siedem cudów komunizmu

28-03-2006
W tym prostym, proletariackim wyznaniu, choć złożonym w połowie w burżuazyjnie obcym języku, składam moją deklarację, jako wyraz protestu przeciwko coraz częściej pojawiającym się resentymentom do Staruszki Komuny, opisywanej trzyliterowym skrótem, jak w tytule.
[4]

Jeden dzień z życia głupoty

07-03-2006
Jedna rzecz bardzo mi się jednak podobała w Manifie. Wśród demonstrujących była m.in. posłanka SLD Joanna Senyszyn, która zakleiła sobie usta taśmą. Tę formę protestu u pani poseł jak najbardziej popieram.
[4]

Gołębie skrzydła nadziei
[1]
Ostrowianin dla każdego

24-01-2006
„Krytykować każdy może, trochę lepiej lub trochę gorzej” - można by powiedzieć, parafrazując słowa piosenki śpiewanej przez pewnego aktora, który przed opolskim mikrofonem zrobił furorę interpretacją tego szczerego wyznania. Jerzy Stuhr nie ma jednak szansy zostać Ostrowianinem Roku, bo Krakus z niego pełną gębą. Jak co roku, wybór kandydatów do tytułu Ostrowianina Roku i Wydarzenia Roku rozpala jednak emocję i… niezmiennie jest krytykowany. To dobrze, bo gdyby konkurs nie budził emocji i zainteresowania, to znaczyłoby, że nie jest nikomu potrzebny. Jako członek kapituły konkursu czuję się upoważniony do wytłumaczenia pewnych nieporozumień, które co roku powtarzają się na różnych etapach konkursu.
[0]

Mohery-LPR-y na Platformie
[0]
Kalisz nie wykupi Ostrowa

11-02-2010
Mając do wyboru posłankę Kempę i kandydatów na klawiszy, a z drugiej osiedle mieszkaniowe, które ma wybudować tam obecny właściciel terenu, to wybieram to drugie.
[1]

FELIETON - Żużlowe gwiazdy i gwiazdeczki

22-07-2009
Od wycinania ślepej kiszki jest chirurg, od grania Chopina artysta muzyk, a żużlowiec jest od ścigania się na torze.
[1]

FELIETON - Jubileusz z ręką w nocniku

04-03-2009

 Pokojowe przemiany z 1989 roku to największe osiągnięcie Polski w całej naszej, ponadtysiącletniej historii, bo polski wzorzec demokratycznych przemian wyeksportowaliśmy z powodzeniem do większości państw Europy Środkowej i Wschodniej.

[0]
FELIETON - Arrivederci Doda!

30-07-2008
Na wieść, że artystka Doda nie zaszczyci ich dziś, odolanowianie z grzeczności chwilkę pogwizdali, a potem poszli coś zjeść i wypić i wrócili, by z powodzeniem bawić się przy rytmach zespołu disco polo. Bez Dody tak jak z Dodą, tylko że dużo taniej.
[0]

FELIETON - Rockandrollowy sposób na młodość

23-07-2008
Wyznając wartości leżące u podstaw europejskiej cywilizacji rockandrolla, wybrałem się ostatnio do Jarocina, w celu podładowania akumulatorów i rytualnej kuracji odmłodzenia dźwiękami o dużej głośności i natężeniu.
[1]

Europa da się lubić

08-04-2008
Kto ma rację: prezydent mojego kraju, który mówi mi z telewizyjnego okienka, że Unia każe nam uznawać śluby gejów, czy minister pokazując Konstytucję, z której wynika coś dokładnie odwrotnego?
[0]

FELIETON - Skorpiony na stadiony

23-02-2008
Cieszmy się i korzystajmy z obecności Scorpionsów w Ostrowie i oby tylko ta cudownie bezinteresowna ostrowska zawiść nie zalała co niektórym mózgu z zazdrości, że ktoś tu znowu potrafił wznieść się ponad przeciętność.
[0]

Co się stało z naszą-klasą?

23-01-2008
Po wstępnym zdiagnozowaniu jednostki chorobowej sam mogę postawić również diagnozę – to uzależnienie od naszej-klasy. Choroba tyleż ostra, co przyjemna, jak większość nałogów.
[0]

Historia dla historii

12-12-2007
Komisarze byli najwierniejszymi z wiernych, których aparat komunistyczny postawił, by pilnowali surowych reguł stanu wojennego. Na samej górze była WRON-a, czyli Wojskowa Rada Ocalenia Narodowego – partyjna i wojskowa wierchuszka do wydawania rozkazów. Niżej był PRON- Patriotyczna Rada Ocalenia Narodowego, komisarze wojskowi, albo IRCHA – Inspekcja Robotniczo – Chłopska: komunistyczni Hunwejbini, którzy zajmowali się zarówno tropieniem ekspedientek sprzedających kiełbasę spod lady, jak i licealistów roznoszących ulotki.
[0]

FELIETON - Rokita show, czyli Janek wróć

19-09-2007
Finałowa scena, gdy Rokita mówi: „pora kończyć ten program”, po czym wstaje i wychodzi ze studia to była rola godna politycznego Oskara, przy którym zbladł mdły obrazek Kwaśniewskiego, odchodzącego z Belwederu za rączkę z Pierwszą Jolantą RP.
[2]

FELIETON - Jak nas widzą, czyli nie wstydźmy się Lecha

05-09-2007

Konia z rzędem temu, kto twierdzi, że w Argentynie czy innym Zimbabwe ktoś będzie znał dziś nazwisko prezydenta Kaczyńskiego, a dolary przeciwko orzechom, że pamiętają tam Wałęsę.

[5]
FELIETON: Ostrowskie „taśmy prawdy” i inne sensacje

28-03-2007
Oszałamiającą karierę robią ostatnio w Polsce nagrania wykonywane ukrytą kamerą albo choćby mikrofonem. Ten serial rozpoczął Adam Michnik, nagrywając Lwa Rywina. Potem do akcji wkroczyła niezawodna Renata Beger ze swoimi słynnymi „taśmami prawdy”. Dźwięk i obraz ze spotkania z posłem PiS-u, proponującym jej różne rzeczy, poznała również cała Polska, a dwóch dziennikarzy zgarnęło za to najwyższe branżowe laury.
[1]

FELIETON: Hala zamiast stadionu?

21-03-2007
Bez cienia satysfakcji, ba - z wielkim żalem - informuję, że wykrakałem. W okolicach początku roku zapytałem prezydenta Torzyńskiego w luźnej rozmowie, co zrobi miasto, jeśli okaże się, iż również drugi przetarg na modernizacje ostrowskiego stadionu zostanie wyceniony przez wykonawcę na więcej, niż samorząd jest skłonny wydać z własnej kasy.
[3]

FELIETON: Zarobkowe kompleksy

21-02-2007
Nasze zazwyczaj dobrze poinformowane wróbelki miały ostatnio sporo roboty w magistracie. Nie wiedziały, ptaszyny, gdzie dziób, a gdzie ucho przyłożyć - tak wiele się działo w urzędzie miejskim. Większość z tych spraw opisaliśmy już na naszych stronach, ale został co najmniej jeden ważny temat, o którym na razie mało kto wie.
[3]

FELIETON: Segregacja meldunkowa

14-02-2007
Stypendialny rozgardiasz, który zapanował podczas ostatniej sesji Rady Miejskiej w trakcie próby przyjęcia uchwały o pomocy materialnej uczniom, pokazał dobitnie, jak wiele pracy czeka jeszcze naszych radnych, by można było powiedzieć, iż godnie i kompetentnie pełnią swoją funkcję.
[0]

FELIETON: Lijewscy na billboardy

07-02-2007
Co tu kryć - znowu spędziłem kilka ostatnich wieczorów przy telewizorze, oczywiście oglądając popisy naszych srebrnych chłopaków na mistrzostwach Świata w Niemczech. Jak na szanującego się kibica i emerytowanego szczypiornistę przystało, emocjonowałem się, oglądając, jak leją kolejnych rywali. Ale warto było, bo serce rosło, oglądając, jak grali.
[6]

FELIETON: Antywydarzenia roku

31-01-2007
Podczas tegorocznej edycji plebiscytu o tytuł Ostrowianina Roku wprowadziliśmy istotną zmianę. Przy wyłanianiu finalistów we wszystkich kategoriach po raz pierwszy poprosiliśmy o współpracę laureatów z lat poprzednich. Zebrali się więc w magistracie niemal wszyscy Ostrowianie Roku i wybrali osoby i wydarzenia, na które można już głosować (szczegóły wewnątrz numeru).
[0]

FELIETON: Kupą, mościpanowie!

24-01-2007
Przyznaję bez bicia - w czwartek wieczorem zdębiałem, gdy w słuchawce usłyszałem głos pewnego dobrze (?) poinformowanego znajomego, mówiącego konfidencjonalnym szeptem: wiesz, nie mamy prezydenta miasta. Poszło rzecz jasna o słynne już w całej Polsce oświadczenia majątkowe.
[0]

FELIETON: Wierzejskim w Owsiaka

17-01-2007
W pierwszych słowach mego felietonu uprzejmie donoszę, że kundlizm ma się u nas dobrze i rozwija się ponad miarę. Zwłaszcza o tej porze roku, gdy w całej Polski rozbrzmiewały dźwięki Owsiakowej Orkiestry. Niniejszego przekonania nabrałem po dość pobieżnej zresztą lekturze zmasowanej nagonki na Owsiaka i WOSP.
[0]

FELIETON: Stan rozporkowy

13-12-2006
Kto ma odpowiednio dużo wiosen na karku, na pewno pamięta datę 13 grudnia 1981 roku. Może kojarzy ją inaczej, ale na pewno pamięta. Trudno bowiem zapomnieć dzień, w którym państwo wypowiedziało wojnę swojemu narodowi. Mnie akurat dzień wprowadzenia stanu wojennego kojarzy się ze… szpitalem, w Poznaniu, gdzie wtedy mieszkałem.
[0]

FELIETON: Awantura o świętego Mikołaja

06-12-2006

Co kraj, to obyczaj, a obyczaje mamy na miarę naszych czasów. Skoro jednak czasy mamy co najmniej dziwne, to i dziwić się nie należy, że z naszego bliższego i dlaczego sąsiedztwa dochodzą nas zaskakujące informacje.

[1]
FELIETON: Zwycięzca bierze wszystko

29-11-2006
No i stało się to, na co czekaliśmy w mieście i powiecie ostrowskim od kilku miesięcy. Wszystkie te billboardy, plakaty, konwencje, plany i strategie, podstępy i zagrywki, wywiady i debaty - jednym słowem wszystko, co składa się swoisty folklor kampanii wyborczych przełożyło się na konkretny i jak najbardziej wymierny efekt w postaci wyników wyborów.
[1]

FELIETON: Hura wybory!

31-10-2006

Nie, nie zwariowałem jeszcze do końca (a przynajmniej tak mi się wydaje), pisząc taki tytuł. Ja naprawdę cieszę się, że już za nieco ponad tydzień będą wreszcie wybory. Powodów do mojej rosnącej z dnia na dzień radości mam co najmniej kilka.

[1]
Ja, małpa

25-10-2006
Oszołomiony przebłyskiem biologicznego geniuszu Macieja Starszego Giertycha, w pierwszych słowach mego felietonu składam samokrytykę. Tak, ja niżej podpisany, jako element nieporównanie niżej stojący na drabinie ewolucyjnej od ojca lidera LPR-u, przyznaję ze wstydem, że pochodzę od małpy.
[2]

FELIETON: Wyborcze starty i falstarty

18-10-2006
Gdy kilka tygodni temu - pół żartem, pół serio - ostrzegałem ostrowian przed „łapanką” w charakterze kandydatów na radnych, pewnie niejeden czytelnik pomyślał, że przesadzam. Sam zacząłem mieć wątpliwości, bo gdy zapytałem potem na jednej z wyborczych konferencji prasowych, czy łatwo przyszło wypełnić listy nazwiskami kandydatów, usłyszałem w odpowiedzi, że nie było z tym żadnych problemów.
[0]

FELIETON: Z mojego punktu widzenia

11-10-2006
Spotkałem niedawno pewnego znajomka, który jest przy okazji regularnym i surowym recenzentem tej rubryki. Od słowa do słowa, zapytał mnie, czemu ostatnio nie pisałem o pewnej posłance, która rozpętała największą aferę polityczną w historii prawie czwartej RP - zwana potocznie Begergate. - Co, pewnie sam gdzieś kandydujesz i nie chcesz się wychylać - zapytał z dwuznacznym uśmieszkiem znajomek.
[0]

FELIETON: Wola kibola

04-10-2006

Wynik, a zwłaszcza okoliczności głosowania nad przeznaczeniem pieniędzy na rozbudowę ostrowskiego stadionu miejskiego - to jeszcze jeden dowód na postawioną przeze mnie już wiele miesięcy temu tezę, że żużel w Ostrowie Wielkopolskim to znacznie więcej, niż tylko sport. To zjawisko społeczne, którego wpływom ulegają niemal wszyscy mieszkańcy tego miasta; dziatwa szkolna i emeryci, płeć piękna i brzydsza, wykształciuchy i robole. No i oczywiście lokalni politycy.

[0]
FELIETON: Koniec PiSoobrony, czyli idą wybory

27-09-2006

W naszym Ostrówku powoli zaczynamy interesować się, kto przez następne cztery lata zasiądzie w klimatyzowanym gabinecie na pierwszym piętrze magistratu, ale może się okazać, że będziemy mieli wybory - niczym dobry szampon - czyli dwa w jednym. Oprócz prezydentów, burmistrzów, wójtów i rzecz jasna radnych wszelkich szczebli możemy bowiem znowu wybierać posłów i senatorów.

[0]
FELIETON: „Trzej muszkieterowie” z Ostrowa

20-09-2006

Bójcie się ostrowianie, bo też jest czego. W mieście nad ciągle (choć już znacznie mniej) śmierdzącym Ołobokiem rozpoczęła się wyborcza łapanka. Jak będziecie gadać z byle kim i byle o czym, to pewnikiem was też wciąganą na listę do jakiegoś komitetu. A potem sąsiedzi będą gadać, że „ojciec porządny, matka porządna, a syn radny”.

[0]
FELIETON: Mądry Polak po… głosowaniu

06-09-2006
Dawno temu towariszcz Lenin (albo i batiuszka Stalin - już nie pamiętam który z nich), zwykł ponoć mawiać: „nie jest ważne kto i jak głosuje. Ważne, kto liczy głosy”. Teraz jednak „Lenin wiecznie żywy” jest już tylko w mauzoleum na Placu Czerwonym, a Stalin jedynie w pamięci rosyjskich komunistów.
[2]

FELIETON: Prezydent się targuje

30-08-2006
Przyznam, że zawsze bardzo lubię słyszeć, jak lud wygrywa z władzą. Starożytni Rzymianie mieli na takie okazje co najmniej dwie (tyle znam) sentencje, stosowane zależnie od kontekstu i sytuacji. W bardziej wyrafinowanych okolicznościach używali powiedzenia „Vox populi, vox dei” - czyli w wolnym tłumaczeniu: „Wola ludu jest prawem”. W nieco pospolitszych sytuacjach stosowali raczej zdanie: „Nec Hercules contra plures” - co w jeszcze bardziej wolnym tłumaczeniu (za które kiedyś mój nauczyciel łaciny wywalił mnie za drzwi) znaczy „I Herkules d….,kiedy ludzi kupa”.
[0]

Senatorski wstyd

16-08-2006
Senator Mirosław Adamczak na własnej skórze przekonał się ostatnio o prawdziwości jednego z ulubionych powiedzonek profesora Gubańskiego, który swym uczniom zwykł mawiać, oczywiście w języku Szekspira, iż „brak wiadomości jest dobrą wiadomością, bo złe wiadomości podróżują szybko”.
[0]

FELIETON: Koniec lustracyjnego zatwardzenia

09-08-2006
Ze skruchą przyznam, że lubię powiedzenie, iż „błędów nie robi tylko ten, kto nic nie robi”. Takie to życiowe i wygodne i w razie czego zawsze można tym usprawiedliwić prawie wszystko, prawda? Są jednak sprawy, w których to powiedzenie nie sprawdza się w żadnym stopniu. Jak choćby w przypadku lustracji.
[0]

FELIETON: Najlepszy dowcip świata

02-08-2006

Jeśli rzeczywiście „śmiech to zdrowie”, to prawdziwe będzie również zdanie, iż aby zdrowym być, trzeba się śmiać. Nie tylko z innych, ale i z samego siebie. Bo kto potrafi śmiać się z siebie, ma też do siebie odpowiedni dystans. A to według mnie niezwykle pozytywna cecha.

[0]
FELIETON: Mundurek dla posła

26-07-2006
Pamiętam jeszcze, jak pacholęciem szkolnym będąc, wielką radość sprawiła mi informacja, że będę mógł pobierać nauki już w nie w obowiązkowym, czarnym uniformie, tylko w kolorowym mundurku. Radość trochę minęła, gdy okazało się, że mundurki wprawdzie są kolorowe, ale za to z jakiegoś sztucznego paskudztwa.
[0]

FELIETONY: Gubańskiego uwag kilka

19-07-2006

Kasztany już dawno przekwitły, ale znów na czasie stał się w Polsce temat matur. Powody są co najmniej dwa: wyjątkowo wysoki odsetek maturzystów, którzy oblali egzamin, nazywany moim zdaniem nieco na wyrost, egzaminem dojrzałości oraz Giertychowa amnestia dla tych, którym powinęła się noga na jednym z przedmiotów. Wbrew pozorom, nietrudno zauważyć, że oba te wydarzenia mają ze sobą ścisły związek.

[0]
Atakują klony

12-07-2006
Szczerze przyznam, że po mistrzostwach świata w piłce nożnej polubiłem Niemców. U sąsiadów za zachodnią miedzą byłem kilkanaście razy, ale jako przedstawiciel pokolenia wychowanego na przygodach dzielnego Hansa Klossa i „Czterech pancernych” jakoś mi ta nacja nie przypadła do gustu. Teraz jednak zmieniłem zdanie, bo tak jak Niemcy przecierali oczy, widząc wspaniale bawiących się Polaków, tak my poznaliśmy niezwykle tolerancyjnych, wyrozumiałych i przyjacielskich gospodarzy.
[3]

FELIETON: Halo na łączach, czyli komentatorskie wpadki

05-07-2006
Jakoś nie może mnie opuścić tematyka mundialowa. Prawdę mówiąc, odkryłem u siebie symptomy kolejnego uzależnienia - tym razem od telewizyjnych przekazów piłkarskich zawodów. Dobrze przynajmniej, że okazję do zmiany tematyki dała mi jakiś czas temu kolejna sesja miejska, na której nasi rajcy znowu udowodnili, że duch i zamiłowanie do czystości w narodzie nie giną.
[0]

FELIETON: JA NAS już nie widzę na mundialu

28-06-2006

Nawet po bardzo pobieżnym przeglądzie ulubionych internetowych witryn humorem stawiam dolary przeciwko orzechom, że trener Paweł Janas zrobi w necie tak oszałamiającą karierę, jaka dotąd była dana tylko Chuckowi Norrisowi. Dotąd myśleliśmy, że Polacy umieją tylko tragicznie i heroicznie przegrywać. Nie nauczyliśmy się jeszcze wygrywać, ale przynajmniej umiemy już przegrywać z humorem, a to już coś.

[3]
FELIETON: Mundialowe rozrachunki

21-06-2006

Piszę te słowa przed ostatnim meczem z Kostaryką, ale już od kilku dni, jak Polska długa i szeroka, trwa rozpamiętywanie naszych niepowodzeń i szukanie winnych. No, ale jak tu ma być inaczej, skoro w Polsce jakieś 37 milionów ludzi zna się na piłce nożnej? Polacy raz jeszcze udowodnili, że są absolutnymi mistrzami świata w upajaniu rozdzieraniem szat, rozdrapywaniem ran i w pięknym przegrywaniu.

[0]
FELIETON: Z ziemi polskiej

14-06-2006
Jeśli komuś tytuł niniejszego felietonu skojarzył się z pomyłką prezesa PiS-u Jarosława Kaczyńskiego przy śpiewaniu hymnu na zjeździe partii, to muszę wyprowadzić go z błędu. Szymon Majewski proponuje zawsze na początek jednej z części mojego ulubionego programu „żenujący dowcip prowadzącego”, ale ja - ponieważ nie umiem opowiadać kawałów - posłużę się dowcipem z innego programu tej samej stacji: jaka jest różnica między rządem londyńskim a rządem Marcinkiewicza?
[0]

FELIETON: Piłka jest okrągła…

07-06-2006
Kilka miesięcy temu, na stadionie ostrowskiej Stali, kilkudziesięciu chłopaczków zaciekle ganiało za piłką. Na trybunach siedziało może drugie tyle z lekka znudzonych tatusiów i ci, którzy nie przyszli oglądać meczów, tylko spotkać się z legendą.
[0]

FELIETON: Kto daje i odbiera…

31-05-2006

Trudno dziś jednoznacznie wskazać, kto 4 lata temu dał Polakom prawo wybierania wójtów, burmistrzów i prezydentów miast w wyborach bezpośrednich. Można za to dokładnie określić, kto nam to prawo chce dziś odebrać. Samoobrona, być może wsparta silnymi ramionami koalicjantów z PiS i LPR, od kilkunastu dni uparcie lansuje pomysł rezygnacji z wyborów bezpośrednich na rzecz wyboru szefów samorządów przez rady gmin. Choć obecny system daleki jest od ideału, to zatwierdzenie takiego pomysłu byłoby wielkim krokiem wstecz w budowaniu polskiej demokracji lokalnej.

[1]
FELIETON: Statystycznie jest nam dobrze

24-05-2006

Zwolennikom twierdzenia, że „są kłamstwa, wielkie kłamstwa i statystyki” muszę już na samym początku sprawić zawód. Otóż jestem absolutnie przekonany, że wyniki przeprowadzonego na zlecenie miasta badania jakości życia w Ostrowie Wielkopolskim są prawdziwe. Ale odpowiedzi są pochodną pytań, a tu pojawiają się już u mnie wątpliwości. Najważniejsze są jednak nie tyle wyniki, co ich interpretacja, gdzie zdania mogą być tu już znacznie bardziej podzielone.

[2]
FELIETON: „Weneckie” przebudzenie, czyli wola ludu jest prawem

17-05-2006

Nie jestem mieszkańcem osiedla „Wenecja”, dlatego tym łatwiej mi napisać, że sposób, w jaki mieszkańcy dopięli swego w sprawie boiska sportowego, zaimponował mi i przywrócił wiarę w sens samorządności – tej na najniższym, ale kto wie, czy nie najważniejszym, osiedlowym szczeblu.

[3]
Czy posadzą nam premiera?

10-05-2006

Niespecjalnie udanie rozpoczął swoje urzędowanie miłośnik krawatów w biało-czerwone pasy i nasz nowy wicepremier, Andrzej Lepper. Nie każdy bowiem premier może na początek zaliczyć kolejny wyrok skazujący. Kilka miesięcy temu dworowałem sobie w tym miejscu propozycjami obsadzenia innych samoobronnych „gwiazd” na ministerialnych stanowiskach. Państwa Łyżwińskich proponowałem do Ministerstwa Sprawiedliwości, a Begerową Renatę co najmniej na ministra edukacji narodowej. Dziś już jednak żarty mi nie w głowie, bo każdy, nawet najbardziej absurdalny scenariusz może, ot tak, spełnić się na progu IV RP.

[2]
FELIETON: Polityczne jaja

26-04-2006

Wielkanoc już za nami, a tu znowu głośno się zrobiło o jajach. Dokładniej, o robieniu sobie jaj z naszych polityków. Kto wie, może wkrótce będzie to oficjalnie zabronione, więc lepiej niech ci, którzy to lubią, śmieją się, póki nie grozi za to grzywna czy odsiadka.

[0]
FELIETON: Asy na stole, nie w rękawie

18-04-2006
Od urzędującego prezydenta miasta, który deklaruje publicznie, że chce być „prezydentem wszystkich ostrowian”, należałoby oczekiwać politycznego wyczucia niestosowności wyboru daty ogłoszenia startu w wyborach samorządowych na Wielki Piątek.
[0]

Ale jaja, czyli wielkanocne PiS-anki

11-04-2006

Kiedy, jak kiedy, ale przed Świętami Wielkanocnymi to jaj w Polsce nie brakuje. Nawet gdyby jednak jajeczny stan uszczupliła nam (odpukać) ptasia grypa, to uczestnicy naszego życia publicznego, a zwłaszcza politycy, zadbają, żeby Polak mógł sobie znowu powiedzieć, tak z głębi trzewi - „ale jaja”!

[0]
Papieskie refleksje

04-04-2006

Pięknie ostrowianie uczcili pamięć Jana Pawła II. Pięknie i godnie, choć na pewno atmosfera była inna, niż przed rokiem. Taka, jakbyśmy może nieco więcej zrozumieli z tego, co nam Ojciec Święty chciał przekazać swoim życiem, nauczaniem i swoim umieraniem.

[0]
-- wstecz --
Liczba wyświetleń:4472
  POD NASZYM PATRONATEM
  Praktyczne informacje
Rozkład jazdy PKP
Pogoda dla wielkopolski
Ważne telefony
Apteki - dyżur
Design Transition Technologies Powered by neTTstar